Menu ☰

Misty Sapa

 

| pl |

“Do trzech razy sztuka”. Właśnie tyle odwiedzin w Wietnamie było trzeba, żebym zdecydowała się ruszyć do Sapa – okna na północno-wschodnie, górskie rejony kraju. Ociągałam się ze względu na potok podążających tam turystów, ale okazuje się, że pozory mylą i taki marcowy “nie-sezon” przywitał mnie garstką białych twarzy, dwoma garstkami lokalesów i masą fantastycznej, osnuwającej całą okolice mgły. Po 2 dniach w górach jestem gotowa z miejsca się tam przeprowadzać! Dodatkowo te widoki bardzo przypominają przepiękne okolice Vang Vieng w Laosie, które zaliczam do najpiekniejszych miejsc, po jakich podróżowałam.

| eng |

They say “third time lucky” and indeed, it took me 3 times to come to Vietnam before I decided to move my ass to Sapa, the tourism center of north-west part of the country. I was a bit hesitating as I am not a fan of the touristy hotspots but man, it was worth it! Running away from grey and polluted Hanoi to breathe fresh air, hear birds singing and explore pictouresque mountains covered in the magical mist that changed the landscape every 5 minutes was a real treat. Sapa surroundings brought to my mind equally stunning views from Laos, Vang Vieng area where I’ve spend some time back in 2011.

imageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimage