Menu ☰

Jedzone – Banh bao

Banh Bao to jeden z trafionych w mój gust, tanich „zapychaczy“, chociaż Kubie jakoś nie posmakował. Charakterystyczne buły można zobaczyć wszędzie na ulicach Saigonu. W szklanych gablotkach leżą obok siebie i aż proszą się o spróbowanie. Wcześniej widziałam je w Phnom Penh w Kambodży i już kusiły, ale jakoś zapomniałam je wtedy sprawdzić.

Banh bao to ugotowana na parze bułka, wypełniona najczęściej mieloną wieprzowiną i jajkiem na twardo (przepiórczym). Dodatkowymi bonusami bywają warzywa, szczypiorek lub kiełbasa. Buła w konsystencji i smaku może przypominać czeskie knedliczki – jest “pumpowata” i lekko słodka. Natomiast mięsne nadzienie jest słone – fajnie jak jest z niezłego mięsa, bo czasami trafia się kulka mdłej i tłustej świnki, którą trudno lubić.

Cena jednej buły w 1szej dzielnicy HCMC to 10,000-15,000 dongów ($0,5-$0,75). Mi to robi spokojnie za śniadanie, na przekąskę między posiłkami to już ciut za dużo.